Wywiad Zofii Lis z jej babcią, Janiną Nowakowską, mieszkanką Pomiechówka

ZL: Na wstępie, Babciu, przedstaw się.

JN: Nazywam się Nowakowska Janina, urodziłam się w listopadzie 1942 roku. Jestem emerytowaną nauczycielką.

ZL: Co dla Ciebie znaczy słowo „niepodległość”?

JN: Niepodległość odnosi się głownie do państwa. Państwo niepodległe to takie, które nie jest zależne pod żadnym względem od innego kraju. Niepodległe państwo ma własny rząd, wybrany w demokratycznych wyborach, własną armię, prowadzi własną politykę zagraniczną i własną politykę gospodarczą. Niepodległy kraj to kraj wolny, mający na względzie dobro swoich obywateli.

ZL: Czy w Twoim rodzinnym domu rozmawiało się o odzyskaniu niepodległości w 1918 roku?

JN: Lata 1917 – 1921 to czas bardzo odległy, ludzie żyjący w tych czasach już odeszli od nas. Nie mamy możliwości przeprowadzenia z nimi wywiadu.

ZL: Czy ktoś z Twoich bliskich brał czynny udział w procesie odzyskiwania niepodległości?

JN: W wojnie z Rosją radziecką brał udział mój ojciec, Wacław Ostrowski. Urodził się w 1900 roku i jako dziewiętnastoletni młodzieniec został powołany do wojska. Często wspominał szlak bojowy, który przeszedł od Wilna do miejscowości Wrona koło Płońska. Polacy często odnosili sukcesy w walce, ale były i klęski, i wtedy trzeba było się wycofywać. W 1920 roku Armia Czerwona podeszła pod Warszawę, 15 sierpnia rozpoczęła się Bitwa Warszawska, zwana „Cudem nad Wisłą”. W tej bitwie brał udział mój ojciec. Był ranny, pchnięto go bagnetem, na szczęście niegroźnie. Druga poważna bitwa o której ojciec wspomina, to bitwa pod Wroną. Tam zginął jego najbliższy przyjaciel, którego nazwiska nie pamiętam. Polegli w tej Bitwie żołnierze spoczywają na miejscowym cmentarzu. Ojciec mój zmarł czterdzieści lat temu, a i w mojej pamięci zatarły się nazwy miejscowości, nazwiska dowódców i inne szczegóły.

ZL: Jak teraz obchodzisz Święto Niepodległości 11 listopada?

JN: Jest to święto narodowe – dzień ważny dla każdego Polaka. Ja wywieszam tego dnia flagę narodową, uczestniczę w modlitwie za poległych, zapalam znicze na ich grobach.

ZL: Dziękuję Ci bardzo za wywiad.

JN: Dziękuje.

Opiekun:

  • Martyna Englert, pracownik Gminnego Ośrodka Kultury w Pomiechówku

Koordynator:

  • Agnieszka Brzezińska-Brańska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Pomiechówku

Szlaki Bitwy Warszawskiej, 1920 r.

Rozbrajanie żołnierzy niemieckich w Warszawie, 1920 r.

 

 

Share this...
Share on Facebook
Facebook