Wielka Historia Kwilcza – Ks. Feliks Laudowicz

FELIKS LAUDOWICZ (1845-1930)

Urodził się 30 maja 1845 r. w Sulmierzycach koło Krotoszyna. Był synem Ignacego i Katarzyny z Tomaszewskich. Po ukończeniu miejscowej szkoły elementarnej został wysłany do gimnazjum w Ostrowie Wlkp., jednak nie uczęszczał tam długo. Wziął udział w patriotycznych manifestacjach i powstaniu styczniowym, służąc w oddziałach Mięleckiego i Calliera. Po bitwie stoczonej 8 maja 1863 r. wrócił do gimnazjum, lecz wraz z 85 kolegami został z niego wydalony za uczestnictwo w powstaniu. Laudowicz postanowił sam przygotować się do egzaminu dojrzałości. W roku 1869 został przyjęty do gimnazjum w Śremie, gdzie należał również do konspiracyjnego Koła Marianów. Maturę zdał w 1872 r. i wstąpił do seminarium duchownego w Poznaniu. Znów nie pozostał tam długo z powodu wybuchu w Rzeszy Kulturkampfu, czyli walki z kulturą zainicjowanej przez kanclerza Otto von Bismarcka, która miała na celu doprowadzenie do ograniczenia wpływów kościoła katolickiego w państwie. Skutkiem tego było zamknięcie seminarium. Laudowicz został wysłany na studia teologiczne do Insbruku w Austrii, które ukończył w Brixen, gdzie 29 czerwca 1875 r. przyjął święcenia kapłańskie. Studiował również nauki filozoficzne w Pradze i Berlinie.

Po powrocie do Wielkopolski przebywał jako rezydent u ks. prałata Jana Koźmiana w Poznaniu i w Wyciążkowie koło Leszna. Prałat był tajnym delegatem Stolicy Apostolskiej i zastępował uwięzionego przez władze pruskie abp. Mieczysława Ledóchowskiego, zarządzając archidiecezją gnieźnieńsko-poznańską. W 1875 r. rozpoczęły się prześladowania unitów na Podlasiu. Grożono więzieniem i wywiezieniem na Syberię tym, którzy nie chcieli zerwać z kościołem katolickim.

Jednak ks. Feliks nie bał się, udał się do ludzi, którym odebrano kapłanów, by udzielać chrztów, ślubów, odprawiać msze święte oraz wysłuchiwać spowiedzi. Dzięki jego poświeceniu przez 10 lat żaden chory na ziemi chełmińskiej i bielskiej nie został pozbawiony opieki duchowej. Laudowicz prowadził potajemną działalność duszpasterską jako ksiądz misyjny. W dowód uznania otrzymał od papieża Leona XIII złoty medal  „Pro Ecclesia et Pontifice”

Po powrocie z Podlasia w roku 1877 został skierowany do Kwilcza, do pomocy altarzyście ks. Witowi Gruszczyńskiemu, ponieważ zmarł miejscowy proboszcz ks. Antoni Bayer. Laudowicz otrzymał jednocześnie zadanie zaopiekowania się osieroconymi placówkami duszpasterskimi w Sierakowie, Kamionnie, Chrzypsku i Lutomiu. Dla obrony przed pruskimi prześladowaniami przyjął posadę kasjera dominialnego u Arsena hr. Kwileckiego. Mimo zachowania ostrożności w swych działaniach, odsiadywał w 1882 r. dwa razy karę więzienia w Międzychodzie, za szerzenie katolicyzmu wbrew zarządzeniom władz pruskich. Początkowo swe zadania spełniał jako misjonarz, później wikariusz, od 1882 r. jako administrator parafii, a dopiero od 27 września 1886 r. jako miejscowy proboszcz. Nie ograniczał się tylko do pracy duszpasterskiej, był aktywny w wielu dziedzinach, żywo uczestniczył w życiu społeczno-kulturalnym, działał też na polu naukowym, a także w polityce i gospodarce. Od  1895 r. był członkiem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Brał czynny udział w pracach Wydziału Historyczno-Litarackiego. Napisał i opublikował dwie prace filozoficzne. W grudniu 1904 r. w Kwilczu utworzono pierwszy w powiecie międzychodzkim Bank Ludowy, którego współzałożycielem był ks. Laudowicz. Został jego pierwszym prezesem i pełnił tą funkcje przez ćwierć wieku. Ponadto w czasach zaboru ks. Feliks działał na rzecz wyboru polskich posłów do parlamentu Rzeszy i sejmu pruskiego, przez kilkanaście lat był reprezentantem obwodu orzeszkowskiego w polskim komitecie wyborczym w powiecie międzychodzkim. Również początki działającego do dziś Chóru Parafialnego im. św. Cecylii są związane z proboszczem Laudowiczem, który był też założycielem i opiekunem Katolickiego Towarzystwa Robotników Polskich działającego w Kwilczu.

Ks. Laudowicz żył skromnie, część odziedziczonego majątku przekazał na cele diecezji. W uznaniu jego zasług w 1911 r. ówczesny administrator archidiecezji bp Edward Likowski mianował go „radcą duchownym”. „Był wielkim patriotą. W czasie zaboru, w ramach nauki religii uczył dzieci wiejskie języka polskiego i historii (w szkole obowiązywał tylko język niemiecki). Po nabożeństwach zbierał dzieci i uczył polskich piosenek. Uczył przedstawień, z którymi występowały w parku albo przed pałacem dla rodziny Kwileckich. Te piosenki były śpiewane przez ludzi w Kwilczu w ciepłe letnie wieczory przed domami do II wojny światowej. (…) Ks. Laudowicz był egzorcystą. Kiedy przywozili człowieka opętanego, zamykał się z nim sam w kościele i odprawiał egzorcyzmy, a ludzie z całej wsi zbierali się na zewnątrz i modlili.” (wspomnienia mieszkanki Kwilcza p. Elżbiety Sroki oraz jej matki p. Pelagii Klatkiewicz). W 1925 r. obchodził złoty jubileusz kapłaństwa. Z tej okazji odbyły się w Kwilczu uroczystości jubileuszowe w 50. rocznicę przyjęcia przez ks. Laudowicza święceń kapłańskich.

Przybyło wielu księży i wiernych. Uroczystości rozpoczęły się od uroczystego wprowadzenia jubilata w procesji do wspaniale przyozdobionego kościoła, przez kolatora Dobiesława hr. Kwileckiego i starostę międzychodzkiego p. Urbańskiego. Nabożeństwo w intencji jubilata, który ze wzglądu na słaby stan zdrowia brał udział we mszy siedząc przy ołtarzu, odprawił ks. proboszcz Dolatowski z Psarskiego. Najpierw odczytano jednak list z życzeniami od ks. kard. Edmunda Dalbora.

Ks. Feliks Laudowicz zmarł dnia 28 października 1930 r. w Kwilczu w wieku 85 lat. Kapłanem był 55 lat. Pogrzeb odbył się 31 października. Został pochowany przy kościele parafialnym w Kwilczu, gdzie ponad pół wieku pełnił posługę duszpasterską. W 1934 r. parafianie postawili mu okazały nagrobek.

 

Artykuł o 50 – leciu kapłaństwa F.Laudowicza
Przewodnik Katolicki z 1925

 

 

 

Pamiątkowa fotografia z jubileuszu 25-lecia istnienia Banku Ludowego w Kwilczu ze stycznia 1930 r. Ks. Feliks Laudowicz siedzi w środku (ze zbiorów Olgi i Zdzisława Lehmannów).

 

 

Share this...
Share on Facebook
Facebook