Walka o wolność

Okoliczności, jakie stworzyła Polakom I wojna światowa, pozwoliły na odzyskanie niepodległości. Mieszkańcy Wielkopolski, w myśl zasad pracy organicznej, starali się o zachowanie polskości poprzez legalną działalność gospodarczą i społeczną, nie zapominając o przygotowaniach do walki zbrojnej, której możliwość dopuszczano jedynie w sprzyjających okolicznościach politycznych.

Pocztówka z Kwilcza z początku XX wieku
(ze zbiorów R. Jędrzejczaka)

 

Losy mieszkańców ziemi kwileckiej splotły się z działalnością niepodległościową Polaków w Pniewach, a następnie Sierakowie, Kamionnie, Międzychodzie i wioskach leżących na linii prowadzonych na przełomie lat 1918 i 1919 działań zbrojnych. Z tym okresem wiążą się trzy ważne osoby: kwilecki proboszcz ks. radca Feliks Laudowicz (1845 – 1930) i dwaj powstańcy wielkopolscy: Antoni Fligier (1873 – 1943) z Pniew i Jan Starzak (1892 – 1971) z Kwilcza.

 

Artykuł o jubileuszu 50 lat kapłaństwa ks. Feliksa Laudowicza
w: Przewodnik Katolicki nr 31 z 2 sierpnia 1925 r.

 

Ks. Feliks Laudowicz, korzystając z możliwości, które dawała mu funkcja proboszcza, potajemnie odprawiał msze dla Polaków, podczas których zachęcał do organizowania się przeciwko zaborcom. Był współzałożycielem Banku Ludowego w Kwilczu, patronem miejscowych Towarzystw – Robotników Polskich i Gimnastycznego „Sokół” oraz członkiem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

Pamiątkowa fotografia z jubileuszu 25-lecia istnienia Banku Ludowego w Kwilczu ze stycznia 1930 r. Ks. Feliks Laudowicz siedzi w środku (ze zbiorów O. i Z. Lehmannów).

Wnętrze kościoła parafialnego w Kwilczu przed ceremonią ślubną w październiku 1913 r. (fot. Leon Durczykiewicz), w: Uroczystość weselna Zofii hr. Kwileckiej i Feliksa hr. Sobańskiego, Kwilcz 1913

 

Antoni Fligier prowadził gospodarstwo rolne i restaurację, w której odbywały się tajne spotkania konspiratorów oraz ukrywano broń i amunicję dla powstańców z Pniew. Sporą część zgromadzonego arsenału składającego się z 350 karabinów, 500 sztuk naboi, 200 granatów i kulomiotu, sfinansował osobiście Antonii.

 

 

Antoni Fligier z rodziną w roku 1918 lub 1919
(ze zbiorów M. i M. Ostańskich)

 

Natomiast Jan Starzak, przymusowo wcielony do służby w wojsku pruskim, skorzystał z przepustki na święta w grudniu 1918 r. Na wieść o wybuchu powstania w Poznaniu, zdecydował już nie wracać do zaborczej armii i tak, jak wielu ochotników postanowił walczyć o wolność swoich rodzinnych stron. Po opanowaniu stacji kolejowej w Kwilczu obsługiwał telegraf, ponieważ najlepiej z członków drużyny powstańczej znał alfabet Morse’a.

Jan Starzak w 1914 r. podczas służby w 2 pułku artylerii armii pruskiej
(ze zbiorów M. i M. Lehmannów)

Jan Starzak (stoi pierwszy z lewej) w czasie przymusowej służby w wojsku pruskim w latach 1912-1918
(ze zbiorów M. i M.  Lehmannów)

Jan Starzak i Wincentyna Rosolska (siedzą 2 i 3 z prawej) – fotografia ślubna z maja 1920 r.
(ze zbiorów M. i M. Lehmannów)

 

Jan Starzak – karta nadania przesyłki z 1920 r., szafonierki i innych mebli – prezentów ślubnych od teściów Katarzyny i Wincentego Rosolskich z Rakoniewic (ze zbiorów M. i M. Lehmannów)

 

 

Jan Starzak z rodziną w 1931 r. Od lewej: córka Stefania Jadwiga, żona Wincentyna trzyma na kolanach Cecylię Katarzynę (najmłodsza córka Teresa Wincentyna urodziła się w 1935 r.), najstarsza córka Janina Maria i jedyny syn Józef Franciszek
(ze zbiorów M. i M. Lehmannów)

Jan Starzak – spis ewidencji ludności z czasów okupacji hitlerowskiej (ze zbiorów M. i M. Lehmannów)

Jan Starzak – przepustka kolejarska z czasów okupacji hitlerowskiej (ze zbiorów M. i M. Lehmannów)

 

Takich lokalnych patriotów było na kwileckiej ziemi wielu. Niby zwykłych obywateli, jednak gdyby nie ich niezwykła odwaga i czyny, kto wie, jak potoczyła by się historia?

 

Pocztówki z Kwilcza z początku XX wieku
(ze zbiorów R. Jędrzejczaka)

 

Share this...
Share on Facebook
Facebook