Terespolscy bieżeńcy

Terespolscy bieżeńcy

Bieżeństwo (z jęz. ros. ,,uchodźstwo”) – masowe wysiedlenie ludności, głównie prawosławnej, z ówczesnych terenów zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego (Podlasie, Polesie, Lubelszczyzna, Chełmszczyzna, Galicja) zajmowanych przez armię niemiecką i austro-węgierską w 1915 roku. Armia rosyjska, wycofując się z tych ziem, realizuje taktykę tzw. „spalonej ziemi” polegającej na zniszczeniu miast i wsi oraz wysiedleniu z tych terenów ludności z całym ich dobytkiem.

Tysiące a nawet miliony mieszkańców w obawie przed Niemcami lub pod przymusem wojsk rosyjskich wyruszyły w głąb Rosji. Droga trwa wiele miesięcy, podczas której zginęło mnóstwo ludzi (w większości dzieci) z powodu wycieńczenia, odwodnienia, epidemii cholery, tyfusu i czerwonki.

W tym czasie działania rozpoczęły polskie organizacje pomocowe. Udało im się w zasadzie rozmieścić polską ludność przed linią Wołgi. Białorusini i Ukraińcy, niezorganizowani i nie mający przedstawicieli wśród wpływowej elity Imperium, zostali rozmieszczeni daleko za linią Wołgi i rozproszeni po tamtejszych wsiach. Skupiskami uchodźców wszystkich narodowości stały się także Moskwa i Piotrogród.

Po rewolucji październikowej (1917 r) i rozpoczęciu się w Rosji wojny domowej wysiedlona ludność zaczyna wracać z powrotem w rodzinne strony. Trwa to nieraz kilka lat. Utrudnieniem w dostaniu się do domów były napięte stosunki polsko-sowieckie. Żeby dotrzeć się do Polski, trzeba było zdobyć stosowne zezwolenia i dostać się na pociąg. Bieżeńcy najczęściej też nie mieli do czego wracać. Musieli wszystko odbudowywać od nowa.

Nikt nie jest w stanie stwierdzić jaka była dokładna liczba uchodźców, mówi się o ponad 3 mln. osób, z których tylko 2/3 powróciło do swych domów. Z ustalonych danych Białorusini i Ukraińcy stanowili 67,5% wszystkich bieżeńców, 13,2% Polaków, 6,7% Żydów, 4,9% Łotyszów i 8% innych narodowości, głównie Ormian, Litwinów i Estończyków. Było to pierwsze tak masowe uchodźstwo w czasach nowożytnych.

 

Historia rodziny Biegajłów.

Przykładem terespolskich bieżeńców była katolicka rodzina Biegajłów. Głową rodziny był Feliks (1873-1954), a jego żona miała na imię Wincentyna Feliska z domu Sokołowska (1875-1952).

Posiadali siedmioro dzieci, w tym Zenobię, matkę Krzysztofa Tarasiuka, z którym przeprowadzony został wywiad.

Biegajłowie wczesną jesienią 1915 roku musieli opuścić swoje rodzinne miasto i dom, w którym mieszkali od 1890 roku. Dom drewniany (przeniesiony jeszcze z starego Terespola) mieścił się naprzeciwko kościoła katolickiego.

Zostali umieszczeni w pociągu w wagonach towarowych, gdzie na jeden wagon przypadały dwie rodziny. Na tle innych bieżeńców wyróżniało ich to, że mieli w swoim wagonie piecyk, tzw. „kozę”. Mimo to podróż była jednak długa i bardzo wyczerpująca, zarówno dla dzieci jak i dorosłych, a zakończyła się dopiero tuż przed Moskwą, czyli po przebyciu ok 1000 km. Po około trzech latach tułaczki rodzina wróciła do Terespola do swojego domu, który szczęśliwie ocalał z pożogi wojennej.

Feliks Biegajło z zawodu był murarzem. Był postawnym, wysokim mężczyzną z eleganckimi wąsami. W odradzającym się państwie polskim zdobył posadę kontrolera pieców mieszczących się w dworcach kolejowych na linii Brześć-Siedlce. Potrafił czytać i pisać po polsku, więc wszedł w skład nowej Rady Miejskiej w Terespolu. Był zaangażowany w rozwój miasta i lokalnej społeczności. Z opowiadań wiadomo, że czytał innym mieszkańcom ogólnopolską prasę. Przez wiele lat działał na rzecz rozwoju miasta. Był jednym z inicjatorów budowy następujących obiektów: szkoły podstawowej, hal miejskich, rzeźni oraz parku. Realizując swoje pasje, zajmował się także szkółkarstwem. Produkował sadzonki drzew owocowych i krzewów, które były rozprowadzane w całej okolicy. Wspólnie ze swoim ojcem Kazimierzem zasadzili kilkanaście kasztanów wokół kościoła. Do końca życia pozostał szanowanym mieszkańcem miasta, a swoją postawą dawał wzór do naśladowania kolejnym pokoleniom.

Do napisania tego tekstu zainspirowała nas książka pt. ,,Bieżeństwo 1915″ Anety Prymaka-Oniszk, strona internetowa https://biezenstwo.pl oraz opowieści pana Mirosława Korowaja i Krzysztofa Tarasiuka.

Share this...
Share on Facebook
Facebook