Terespol – walcząc o wolność do końca!

Przed I wojną światową Terespol zamieszkiwało ponad 5,5 tys. osób, w tym około połowę stanowili Żydzi, 500 osób wyznania rzymskokatolickiego, a także prawosławni, muzułmanie i protestanci. W 1915 roku nastąpiły masowe wysiedlenie ludności. Car wydał wtedy dekret, nakazujący, by cała ludność rosyjska i prawosławna wyjechała w głąb Rosji, chcąc uchronić ich przed niemieckimi wojskami zmierzającymi na wschód. Jednocześnie obiecywał rekompensatę całego utraconego majątku w postaci ziemi bądź rekompensaty pieniężnej. Niestety bardzo często były to jedynie obietnice. Wojsko rosyjskie wycofujące się za cywilami spaliło wiele domostw w centralnej i wschodniej części Terespola.

Następne wysiedlenia miały miejsce po zajęciu Terespola przez wojska niemieckie. Wydali oni wtedy rozkaz ewakuacji pozostałej ludności w rejony Białej i Międzyrzeca a nawet w okolice Łukowa, jak w przypadku rodziny Wojarników. Nastąpiło dalsze niszczenie Terespola. Palenie domostw, niszczenie zabytków jak np. ikonostasu z XVIII wieku, a także plądrowanie obiektów religijnych. Cerkiew zmieniono wtedy w koszary. Pozostali mieszkańcy cierpieli biedę i głód.

Wysiedlone przez Niemców rodziny otrzymały zgodę na powrót tuż po ogłoszeniu niepodległości w 1918 roku, kiedy to jeszcze Terespol zajmowały silne ugrupowania wojsk niemieckich. Wiele rodzin zdołało powrócić i ponownie zająć swoje często zniszczone gospodarstwa. Powróciła także rodzina Wojarników. Niestety zimą 1918/19 przyszła kolejna tragedia dla Terespolan – epidemia tyfusu zabrała ze sobą wielu mieszkańców, w tym Jana i Teklę Wojarników. Żeby przeżyć, jedzono m.in. obierki po ziemniakach.

Terespol był najdłużej pod okupacją wojsk niemieckich ze wszystkich miast należących niegdyś do Królestwa Polskiego. Do grudnia 1918 Niemcy ewakuowali znaczną część wojsk. W końcu stycznia 1919 roku 34 i 22 pułk piechoty wszedł w skład grupy operacyjnej generała Listowskiego. Kiedy na początku lutego nadeszła wiadomości, że Niemcy ustępując z Brześcia, zamierzają Twierdzę i miasto oddać Ukraińcom, generał Listowski otrzymał rozkaz opanowania Brześcia siłą. Do natarcia wstępnego, mającego na celu opanowanie Terespola i fortów zachodniego brzegu Bugu, miały być użyte siły stojące na linii demarkacyjnej pod dowództwem rotmistrza Żelisławskiego.

W nocy z 4 na 5 lutego 1 i 3 kompania 34 pułku piechoty ściągnęły do wsi Dobrynka. Dowództwo nad kompaniami sprawował porucznik Jan Sokołowski. W Dobrynce otrzymał rozkaz uderzenia 5 lutego na Kobylany i Błotków. Przeprowadzone zwiady wykazały, że wieś Kobylany zajęta była przez jedną kompanie Niemców, a w Terespolu stały większe siły z artylerią polową. O świcie 5 lutego Kobylany zostały zdobyte. Kompanie przesunęły się w stronę starego fortu rosyjskiego. Za wsią dostały się w ogień niemieckich karabinów maszynowych z pobliskich fortów. Wówczas obie kompanie poniosły ciężkie straty. W tej walce straty batalionu wyniosły 11 zabitych, w tym jeden oficer i 11 rannych szeregowych. Poległ m.in. dowódca 1 kompanii chorąży Stefan Aperliński. Natarcie Polaków zatrzymało się z powodu przewagi Niemców i złych warunków pogodowych. Wobec nadchodzących posiłków niemieckich Polskie siły wycofały do Dobrynki.

W międzyczasie rozpoczęły się pertraktacje o zawieszeniu broni i wydanie Brześcia nad Bugiem Polakom. Niemcy nie chcieli złożyć broni, ponieważ bali się, że jeśli zaprzestaną walki, zostaną internowani w obozach, a ich los będzie niepewny. Chociaż bój pod Kobylanami nie stanowił wydarzenia o dużym znaczeniu militarnym, zasługuje na uwagę fakt, że właśnie wtedy 34 pułk piechoty stoczył swoją jedyną walkę z Niemcami, co stanowi moment pamiętny jako bojowy chrzest pułku. Wtedy też żołnierzy połączyła więź z Podlasiem, stąd Biała Podlaska została obrana jako stałe miejsce postoju pułku w czasie pokoju.

Dnia 9 lutego odział konny mjr. Jerzego Dąbrowskiego wkroczył do Terespola w liczbie 600 jeźdźców, spychając Niemców na stację kolejową, skąd odszedł wtedy ostatni niemiecki pociąg. Po kilku dniach pertraktacji Niemcy oddali w ręce generała Listowskiego Twierdzę Brześć wraz z miastem. Nastąpiło to pod wpływem wrażenia moralnego, jaki sprawiła wcześniejsza potyczka, strachu przed odziałem konnym (myśleli, że pojawiły się silne odziały kawalerii) i zapewnień marszałka Józefa Piłsudskiego, że nie zostaną naruszone żadne ich swobody i zostaną przewiezieni na terytorium swojego państwa. Ludność Białej Podlaskiej urządziła poległym polskim żołnierzom wspaniały pogrzeb na miejscowym parafialnym cmentarzu. Wojska polskie ruszyły dalej na wschód, a Terespol starał się wtopić w niepodległą Polskę.

Liczba ludności Terespola po I wojnie światowej była niemal pięciokrotnie mniejsza niż przed wojną. Zmieniły się także proporcje wyznaniowe, większość stanowili teraz katolicy, później Żydzi, prawosławni i protestanci. Ci, którzy przeżyli to „piekło na ziemi”, zakładali rodziny i przekazywali wspomnienia dzieciom i wnukom, by młode pokolenia mogły poznać ich historię i nie zatracić w sobie świadomości narodowej ani ducha patriotyzmu.

Autorką artykułu jest MARTA MICHALAK – na podstawie rozmów z PRZEMYSŁAWEM WRÓBLEWSKIM, regionalistą, historykiem, członkiem Koła Miłośników Fortyfikacji i Historii w Terespolu.

Share this...
Share on Facebook
Facebook