Pan Benedykt Konkol z Jabłonowa Pomorskiego – cichy patriota i miłośnik lokalnej historii

 

 

Na ulicy Hallera w Jabłonowie Pomorskim znajduje się jeden z najstarszych, bo istniejący od 121 lat zakład szklarski. Zapewne to ewenement w życiu gospodarczym Jabłonowa i okolic. Prowadzi go obecnie pan Michał Konkol, który przejął zakład po swoim ojcu Benedykcie, a ten po swoim.
Założyciel zakładu pan Aleksander Konkol sprowadził się do Jabłonowa z Lipinek, a zakład założył w 1896 roku. Od początku był to zakład szklarski, a obok funkcjonował sklep oferujący asortyment malarski. Pan Aleksander zaczynał działalność w czasie, gdy Jabłonowo i okolice znajdowały się pod zaborem niemieckim. Jednak w zachowanych rodzinnych wspomnieniach przytacza się obraz Niemców, którzy potrafili docenić pracę dobrego fachowca, pomimo, że ten był Polakiem. Pan Aleksander często za swoją dokładność i bardzo dobre wykonanie otrzymywał od Niemców dodatkowe wynagrodzenie. Raz nawet przydarzył się historia, że Niemcy podejmując decyzję, kto powinien wykonać prace, uznali, że pan Aleksander Konkol. Stwierdzili, że jest on dobrym fachowcem, a dodatkowo ma na utrzymaniu liczną rodzinę, stąd należy mu dać szansę, by zarobił na utrzymanie rodziny. Rzetelnie pracując pan Aleksander doczekał się wolnej Polski.
Z perspektywy czasu można stwierdzić, że pan Aleksander wychował swoje dzieci w duchu patriotyzmu i miłości do wolnej Polski. Wśród lokalnej społeczności zarówno okresu międzywojnia, jak i czasów powojennych w pamięci zapisał się syn Aleksandra – Benedykt Konkol. Pan Benedykt urodził się 30 stycznia 1925 roku w Jabłonowie Pomorskim. Od szóstego roku życia uczęszczał do siedmioklasowej Szkoły Podstawowej w Jabłonowie, a po jej ukończeniu kontynuował edukacje w Gimnazjum Ogólnokształcącym w Brodnicy. Niestety naukę w gimnazjum przerwał wybuch II wojny światowej. W tej sytuacji młody Benedykt zmuszony był podjąć naukę zawodu i pracę u swojego ojca w zakładzie szklarskim w Jabłonowie. W zasadzie ojciec nie narzucał swojemu synowi wyboru zawodu, to sam pan Benedykt stwierdził, że chce spróbować. Szybko okazało się, że ma odpowiednie umiejętności, a dodatkowo świetnie nawiązuje kontakt z klientami. Pan Benedykt przez całe życie był niezwykle pogodnym i serdecznym człowiekiem. Chętnie rozmawiał z każdym, czy to w swoim warsztacie, czy na ulicy. Na szczęście trudny czas okupacji hitlerowskiej rodzina przetrwała bez większych dramatycznych zdarzeń.
Po zakończeniu wojny pan Benedykt nadal pracował w zakładzie szklarskim u ojca. Postanowił jednak uzupełnić wykształcenie. Przerwaną naukę kontynuował na kursie dla dorosłych w gimnazjum, a następnie w liceum ogólnokształcącym. Egzamin maturalny zdał w Toruniu w 1953 roku. Po śmierci swojego ojca w 1954 roku podjął decyzję o przejęciu po nim zakładu szklarskiego. W 1955 roku złożył egzamin mistrzowski w Bydgoszczy w rzemiośle szklarskim, a zakład szklarski prowadził do chwili przejścia w 1990 roku na emeryturę. Swoją działalność zawodową przekazał najmłodszemu synowi Michałowi.
Jeszcze z okresu międzywojnia kontynuował pan Benedykt swoją działalność w harcerstwie. Bezpośrednio po wojnie jego duże zaangażowanie zaowocowało objęciem funkcji instruktora. Zachowały się zdjęcia z uroczystego nadania jabłonowskiej drużynie sztandaru. Pan Benedykt pełnił w jej trakcie odpowiedzialną rolę chorążego noszącego sztandar. Po wojnie pan Konkol działał również w Ochotniczej Straży Pożarnej.
Miał wiele zainteresowań. Z zamiłowaniem słuchał muzyki poważnej i orkiestr dętych, a sam chętnie śpiewał piosenki, zwłaszcza te zapamiętane z okresu międzywojennego. Jego wielką pasją była historia, szczególnie Kampanii Wrześniowej 1939 roku oraz udziału wojsk polskich na frontach II wojny światowej. Sam, będąc na emeryturze, stał się wielkim miłośnikiem lokalnej historii. Wraz z swoim przyjacielem, panem Heliodorem Barańskim, postanowił spisać swoje wspomnienia. Dzięki zaangażowaniu ówczesnego proboszcza parafii pw. Chrystusa Króla w Jabłonowie Pomorskim księdza kanonika Jana Kufla wspomnienia pod tytułem Jabłonowo Pomorskie w latach 1914-1939 w 2000 roku ukazały się drukiem. Do dnia dzisiejszego są jedynymi wspomnieniami, w których tak drobiazgowo przedstawiono dzieje Jabłonowa tamtych lat. Umieszczony na końcu książki załącznik Przemówienie z okazji Święta Niepodległości – 11 XI 1999r. – według oryginału ukazuje nam pana Benedykta Konkola jako patriotę, dla którego słowa Bóg Honor Ojczyzna nie były tylko pustymi wyrazami, ale wartościami, którymi kierował się przez całe życie. Pan Benedykt Konkol zmarł 24 maja 2003 roku w Jabłonowie Pomorskim.
Obecnie zakład szklarski prowadzi jego syn Michał, do którego historia wielokrotnie sama wraca, i to w sposób dość nieoczekiwany. Do dnia dzisiejszego do zakładu przychodzą ludzie, którzy przynoszą stare zniszczone obrazy i proszą o odnowienie lub o wymianę bardzo zniszczonej ramy. Jeden z klientów przyniósł obraz, a po dokładnym obejrzeniu zniszczonej ramy pan Michał odnalazł na niej napis „skład ramów, obrazów i lustrów” i podpis świadczący o tym, że ramę wykonał jego dziadek Aleksander. Niestety rama była tak zniszczona, że wymieniono ją na nową. Pan Michał zachował na pamiątkę fragment mówiący o wykonaniu jej w zakładzie dziadka. Inni klienci przynoszą do pokazania odnalezione przez siebie rachunki wypisane jeszcze przez dziadka lub ojca pana Michała. Te wszystkie ślady świadczą o tym, że zakład szklarski rodziny Konkol wpisał się w jabłonowską lokalną tradycję. W rodzinie państwa Edyty i Michała Konkol historia jest obecna nie tylko od święta, ale i na co dzień. Święta religijne i państwowe są obchodzone z szacunkiem i powagą. Pan Michał wspomina, że ojciec zawsze pilnował, by na 11 listopada była wywieszona polska flaga. W czasach komunizmu, gdy to święto było zakazane – i tak w rodzinie Konkol obchodzono jako dzień świąteczny.

Benedykt Konkol odbiera sztandar

Benedykt Konkol niesie sztandar

Benedykt Konkol

Benedykt Konkol(siedzi pierwszy od lewej) jako aktor w przedstawieniu Zemsty A. Fredry

Michał Konkol z ojcem Benedyktem w zakładzie

Jan Zagierski prezes chóru Lutnia powstałego jeszcze przed 1918r.

Benedykt Konkol trzyma sztandar

Benedykt Konkol w swoim zakładzie szklarskim

Trzy pokolenia szklarzy Aleksander, Benedykt, Michał

Szyld zakładu szklarskiego ul. Hallera w Jabłonowie Pomorskim

rodzina państwa Konkol na wycieczce

 

Share this...
Share on Facebook
Facebook