Młodzieszyńska cukrownia

W 1850 roku w Młodzieszynie zbudowano cukrownię, która przetrwała do I wojny światowej. Cegłę na budowę tej fabryki otrzymano z pobliskiej cegielni. Ważnym okresem w historii młodzieszyńskiej cukrowni były lata 1877 – 1879. Wówczas to zakładem kierował Zygmunt Piotr Lubiński (1846-1901), pierwszy Polak na stanowisku dyrektora cukrowni (wcześniej te funkcje piastowali tylko Niemcy). Był synem Kazimierza Faustyna i Weroniki Iwanowskiej. Zmarł w Młodzieszynie. Pochowany został na parafialnym cmentarzu. W 1915 roku młodzieszyńska cukrownia została zniszczona. W czasie frontowych zmagań zamieniono ją w łaźnię dla niemieckich żołnierzy, a nie, jak mniemają niektórzy, w szpital.

Ciekawostką jest fakt, że żołnierzy korzystających z łaźni dzielono na trzy grupy: tych, którzy nie mieli wszy, tych którzy prawdopodobnie je mieli i tych, którzy mieli je na pewno. Wszyscy żołnierze musieli brać kąpiele, a mundury dwóch ostatnich były dezynfekowane. Rosyjska nawała artyleryjska prowadzona spod Wyszogrodu doprowadziła do zniszczenia cukrowni. Wojska niemieckie, okupujące ziemie Młodzieszyna, w maksymalny sposób wykorzystywały dobra materialne tych terenów. Wycinano lasy oraz kradziono zbiory z pól. Zabierano oszczędności ludności cywilnej. Społeczeństwo młodzieszyńskie bardzo szybko podupadło materialnie. Okupacja niemiecka, która trwała od 1915 do 1918 roku, bardzo zubożyła Młodzieszyn. W listopadzie 1918 roku Niemcy opuścili Młodzieszyn i wreszcie spełniło się jedno z największych marzeń Polaków – Polska po 123 latach odzyskała niepodległość. Będzie musiało minąć jeszcze wiele lat, zanim sytuacja materialna wróci do poziomu sprzed wojny. A co się stało z żołnierzami niemieckimi poległymi podczas I wojny światowej, również z tymi, którzy zginęli podczas bombardowania cukrowni w Młodzieszynie? Zostali oni wszyscy pochowani na cmentarzu, który obecnie znajduje się przy ulicy Wyzwolenia. Jadąc z Młodzieszyna w stronę Bud, po prawej stronie widać mur z czerwonej cegły. To on właśnie wyznacza miejsce pochówku żołnierzy niemieckich.

Miejsce pochówku żołnierzy niemieckich – archiwum prywatne autora

Młodzieszyńska cukrownia od samego początku była siłą napędową dla rozwoju Młodzieszyna i okolic. Miejscowa ludność dostawała zatrudnienie, dzieci pracowników uczyły się w szkole, która powstała specjalnie dla nich. Jeżeli jedno z rodziców pracowało w cukrowni i zmarło, to dzieciom aż do dorosłości i możliwego podjęcia pracy, właściciel cukrowni płacił tzw. zapomogę. Fabryka w pewnym okresie była jedną z największych w województwie. Dzięki tej cukrowni ta mała wieś bardzo się rozrosła. Podobno właściciele tych dóbr myśleli nawet o podjęciu starań o uzyskanie praw miejskich. Gdyby nie I wojna światowa i zniszczenie młodzieszyńskiej cukrowni, kto wie, czy nie mieszkalibyśmy w pięknym i bardzo rozwiniętym gospodarczo miasteczku.

Cukrownia po spaleniu – archiwum prywatne autora

Cukrownia po spaleniu – z archiwum Muzeum Ziemi Sochaczewskiej
i Pola Bitwy nad Bzurą

Opracował Jarek Duplicki na podstawie kroniki Parafii pod wezwaniem NNMP w Młodzieszynie oraz Archiwum Akt Nowych w Warszawie.

Share this...
Share on Facebook
Facebook