Marcin Kubek – odyseja żołnierza Ochotniczej Armii Hallera do Milanówka

Losy zwyczajnych Polaków splatają się z wielkimi wydarzeniami, których byli uczestnikami lub świadkami. Pragnienie niepodległości pielęgnowane w trzech zaborach natrafiło na żyzny grunt wraz z wybuchem I Wojny Światowej. Pojawiła się szansa na odzyskanie niepodległości i swojego domu. Wywołało to zryw, który spowodował lawinę zmian na mapie Europy. Wielu rodaków niczym mityczny król Odyseusz nim dotarło do upragnionej Ojczyzny doświadczyło tragicznych wydarzeń. Podczas przemierzania tej drogi doznali wielu niedogodności, okrucieństw, krzywd i bestialstwa. Stawiali im mężnie czoło, przybliżając się do swojej Itaki. Dla Marcina Kubka polską Itaką okazał się Milanówek. Lecz zanim przybliżymy postać Marcina Kubka, wypada powiedzieć coś więcej o samym Milanówku. Letnisko powstawało na przełomie XIX i XX wieku. Właściciel majątku Milanówek, Michał Lasocki, utworzył w 1899 roku spółkę „Kozłowski-Lasocki i s-ka”, która dokonała podziału folwarku milanowskiego na działki i rozpoczęła pozyskiwanie osadników. W 1903 roku dokonała się kolejna parcelacja terenów majątku Grudów, należącego do posiadaczy fabryki gwoździ w Warszawie Grafa i Wolanowskiego. Trzecia i ostatnia parcelacja, obejmująca tereny majątku Grudów należące do Radziwiłłów, miała miejsce w 1911 roku. Miejscowość upodobali sobie artyści, twórcy, urzędnicy państwowi wyższego szczebla i wojskowi. Zaczęli sprowadzać się już w latach 20. i 30. XX wieku, co wespół z dynamicznym rozwojem ówczesnego letniska przyczyniło się do powstania niepowtarzalnej architektury w otoczeniu pięknej przyrody.

Marcin Kubek Pińsk Litewski grudzień 1920 r

Marcin Kubek Pińsk Litewski grudzień 1920 r.

Mapa Milanówka w czasie przeprowadzki Marcina Kubka

Mapa Milanówka w czasie przeprowadzki Marcina Kubka

Marcin Kubek urodził się 13 kwietnia 1897 r. w Radogoszczy, pow. Dąbrowa Tarnowska, woj. Krakowskie. Jego rodzina wspomina, że mawiał o niepodległość trzeba walczyć a bierne czekanie na cudowne wyzwolenie niczego nie da. W wieku 17 lat wstąpił do Legionów Polskich, gdzie trafił do drugiej kompanii, 5. batalionu, 2. brygady. Choroba, na którą zapadł kilka tygodni po zaciągnięciu się do armii uniemożliwiła jemu dalszy pobyt. Udał się na urlop zdrowotny do domu w okolicach Dąbrowy Tarnowskiej, którą w tym czasie zajęły wojska rosyjskie. Po wycofaniu się wojsk rosyjskich w okolice powróciły wojska austriackie. Jako poddany Austrii przymuszony został wraz z 49-letnim ojcem, aby 15 kwietnia 1915 r. wcielić się do armii austriackiej. Wyruszając zostawili ciężko chorą matkę Helenę.

Marcin Kubek walczył na froncie rosyjsko-rumuńskim oraz na froncie włoskim w Alpach. Został w tym czasie dwukrotnie ranny i odznaczony przez Austriaków Srebrnym i Brązowym Krzyżem. Jego służbę w armii austriackiej przerwało wzięcie do niewoli 29 września 1917 r. w okolicach Padwy. Został internowany w obozie jenieckim na Sycylii. Pobyt w obozie nadszarpnął jego zdrowie, opuszczając go ważył zaledwie 40 kg.

W lutym 1919 r. wraz z rodakami został przeniesiony do obozu La Mandria Chivasso w okolicach Turynu, gdzie w wyniku postanowień traktatu paryskiego – z jeńców polskich w armii austro-węgierskiej utworzono 6. Pułk Piechoty im. Zawiszy Czarnego.  Mieszkańcy miasta Chivasso wręczyli z tej okazji pułkowi polską chorągiew. Wkrótce jego Pułk przybył do Francji. A konkretnie do miejscowości Louri w Lotaryngii. Został tam przemianowany na 21. Pułk Strzelców Polskich wchodzący w skład 7. Dywizji Armii generała Józefa Hallera.

Legitymacja stwierdzająca przynależność do Związku Hallerczyków

Legitymacja stwierdzająca przynależność do Związku Hallerczyków

 

Do Polski przybył w czerwcu 1919 r. i został zakwaterowany wraz ze swoim pułkiem w Sochaczewie a następnie w Łowiczu. Na początku września 1919 r. jego pułk został przemianowany na 145. Pułk Strzelców Kresowych wchodzący w skład 18. Dywizji Piechoty Armii generała Józefa Hellera. 20 września 1919 r. pułk wzbogacił się o drugą chorągiew ofiarowaną przez Koło Ziemianek z Łowicza. W swoim pamiętniku tak wspominał to wydarzenie: Wielkie święto, w obecności gen. J. Hallera składamy przysięgę na wierność Ojczyźnie. Panuje wielka radość. W Sochaczewie czeka na nas tłum ludzi. Pojawia się gen. Haller w powozie, konie zupełnie białe, po chwili zostają wyprzęgnięte z powozu i ludzie ciągną go. Jesteśmy entuzjastycznie witani. Później dociera rozkaz, aby wszystkich rozpuścić na urlop. Dostaję 21 dni. Docieramy do Krakowa, gdzie wszędzie witają nas entuzjastycznie. Przybywamy do rodzin. Po zakończeniu urlopu Marcin Kubek wraca do swojego Pułku. Pod koniec września 1919 r. wraz z towarzyszami broni opuszcza Łowicz. Wyjeżdżają w okolice rzeki Zbrucz a po drodze docierają do Lwowa. W swoich wspomnieniach zanotował: Naród polski serdecznie nas wita i liczy na nas. We Lwowie trwają straszne walki. Przez dwa tygodnie wokół nas krew się leje, wreszcie zwyciężamy. Ukraińcy ustępują, ale to nie koniec wojny. Czatują na nas na drzewach i przy każdej okazji walą do nas z karabinów maszynowych, bronią się zaciekle, my jednak wypieramy ich. Trwają krwawe walki, jak wezmą kogoś z naszych do niewoli, to żywcem mordują, cóż, mają broń po Austrii, która się wycofała. Ze wszystkich stron czyha na nas niebezpieczeństwo, nawet na plebanii pozatruwali wodę. Z dnia na dzień ginie nas coraz więcej. W Kamieńcu Podolskim skoncentrowali wszystkie swoje siły, walki trwają cały dzień, walczymy na broń białą, bo chwilami brakuje amunicji. Ukraińcy bronią się ręcznymi granatami, ale i tych zaczyna brakować, więc wreszcie poddają się. Cały sztab dostaje się w nasze ręce. Magazyny, żywność. Koniec walk. Wielka ulga i radość!

Szlak działań 72 p.p. z Zarysu historii pułków polkich 1918-1920.

Szlak działań 72 p.p. z Zarysu historii pułków polskich 1918-1920.

W kwietniu 1920 r. Marcin Kubek bierze udział w wyprawie kijowskiej, w lipcu walczy z kawalerią Budionnego pod Białopolem, Chrupaniem, Dubnem a następnie w bitwie pod Brodami. Nie wychodzi z tej kampanii bez szwanku, zostaje kontuzjowany. Podobnie jak jego pułk, który stracił dowódcę i wszystkich dowódców batalionów. Pułk wycofuje się w okolice Warszawy, bo wielki atak Rosjan na Warszawę jest już przesądzony. Jedziemy do Modlina – zanotował – szykować obronę Warszawy, po paru dniach jesteśmy przygotowani do walki. Dają nam krótki odpoczynek. Nie trwa to długo. Nadchodzi czas walki. Wybiła decydująca godzina, rozpoczyna się wielka ofensywa sowiecka. Rosjanie non stop atakują nas przez dwa tygodnie, krew się leje, padają zabici, jest wielu rannych. Wojsko głodne, brak pożywienia, lufy armat rozgrzane od strzałów. Bronimy się dzielnie, w pierwszych szeregach generałowie z Hallerem na czele dodają nam otuchy, zagrzewają do walki. Można odnieść wrażenie, że siły sowieckie są przeogromne. Jednak nie załamujemy się nawet na moment. Wśród nas krąży opowieść o odważnym ks. Skorupce, który w pierwszej linii z krzyżem w ręku, ramię w ramię z szeregowcami, zagrzewa do walki. Nie ustępujemy, przecież mamy świadomość, że od nas zależy los Warszawy. Wielu z nas ginie, to

Pocztówka przedstawiająca Milanówek kilka lat przed przybyciem Marcina Kubka.

Pocztówka przedstawiająca Milanówek kilka lat przed przybyciem Marcina Kubka.

setki, a nawet tysiące żołnierzy. Nadchodzi 20 sierpnia i wiemy już, że nasz wysiłek nie poszedł na marne, ponieważ szeregi bolszewików się załamują, część z nich ucieka w kierunku Prus Wschodnich. Podążamy za nimi. Pędzimy ich aż do Mińska Litewskiego. Wreszcie dowiadujemy się o podpisaniu traktatu pokojowego. Nasz pułk wyjeżdża do Augustowa i wkrótce zwolnią nas do cywila. Ale zanim to nastąpi czekają nas jeszcze walki. 145. Pułk Piechoty Strzelców Kresowych zdobywa Łuniniec. We wrześniu 1920 roku Pułk toczy walki na Wołyniu pod Kowlem. 2 października 1920 r. zostaje rozbita brygada bolszewicka,145 Pułk Piechoty zdobywa chorągiew sowieckiego pułku piechoty, pociąg sanitarny i jeńców. Straty po stronie polskiej są duże. Od listopada 1920 r. do kwietnia 1921 r. pułk stacjonuje w Pińsku na Polesiu, następnie przenosi się do Sarn i tam pełni służbę kordonową wzdłuż granicy wschodniej.5 sierpnia 1921 r Pułk Piechoty otrzymał ostateczną nazwę  –  72 Pułk Piechoty.

W walkach z  konną armią Budionnego i bitwie warszawskiej 18 Dywizja Piechoty zdobywa zaszczytną nazwę ,,Żelaznej Brygady” – co jest wielkim zaszczytem dla 145 Pułku Piechoty, wchodzącego w skład tej dywizji.

Bitwa pod Brodami

Bitwa pod Brodami

Po zakończeniu wojny polsko – bolszewickiej Marcin Kubek zostaje zdemobilizowany 1 maja 1921 r. Rodzina sprzedaje gospodarstwo rolne w Radogoszczy i osiedla się w Rykowie w powiecie Złoczów na Kresach Południowo-Wschodnich już jako osadnik cywilny. Razem z kilkudziesięcioma tysiącami osób odpowiada w ten sposób na apel Wincentego Witosa.  Marcin Kubek i jego ojciec Jan działają w Polskim Stronnictwie Ludowym. – podejmują różnego rodzaju inicjatywy pogłębiające więź miejscowej ludności z Macierzą. W 1922 r. zawiera związek małżeński z Anielą Irla. Na świat przychodzą ich dzieci: Jan, Zbigniew i Maria urodzeni na Kresach i Ryszard już w Milanówku.

Życie osadników stawało się tymczasem coraz trudniejsze. Ludność ukraińska należąca do Ukraińskiej Wojskowej Organizacji dowiedziawszy się o udziale Marcina Kubka w wojnie 1920 roku zaczęła nękać jego i rodzinę. Grożono im śmiercią i tratowano nocą zboże. W obawie o bezpieczeństwo rodziny Marcin Kubek sprzedał ziemię i postanowił osiedlić się w centralnej Polsce. Ze wspomnień rodziny wynika też, że chciał stworzyć dzieciom lepsze warunki do nauki. Być może miał na to wpływ czas, kiedy stacjonował w rejonie Sochaczewa i usłyszał od swoich współtowarzyszy o atrakcyjnych działkach leżących w okolicach Warszawy. Przeniósł się ostatecznie w 1934 roku. Tym sposobem bohater walk o niepodległość zawitał do Milanówka i odnalazł w nim swoją Itakę.

Osobny rozdział to pomoc Marcina Kubka w czasie II Wojny Światowej dla Armii Krajowej Ośrodek ,,Mielizna” i okres po upadku Powstania Warszawskiego. Życie Marcina Kubka świadczy o tym, że Polskę stawiał jako wartość najwyższą.

Pocztówka przedstawiająca Milanówek kilka lat przed przybyciem Marcina Kubka.

Pocztówka przedstawiająca Milanówek kilka lat przed przybyciem Marcina Kubka.

Share this...
Share on Facebook
Facebook